piątek, 13 października 2017

Tanie a dobre, czyli niedrogie kosmetyki warte uwagi - cz. II

Jakiś czas temu opublikowałam tutaj wpis na temat niedrogich kosmetyków godnych uwagi (klik). Dzisiaj postanowiłam pójść za ciosem i przygotowałam kontynuację tamtego tematu. Mam dla Was pięć kosmetyków, które warte są wypróbowania, także ze względu na niską cenę. Będzie zarówno pielęgnacja, jak i makijaż. Zapraszam :)


Maska bananowa Kallos

Zacznijmy od włosów. Któż z nas nie zna słynnych masek Kallosa? Maska bananowa to ostatnimi czasy mój faworyt, a jestem pod tym względem wymagająca. Ma przyjemny zapach, świetną konsystencję i obiecujące działanie. Wygładza moje włosy i je nawilża, a dodatkowo ich nie obciąża. Poza tym kosztuje dosłownie kilka złotych. Zdecydowanie bardziej kalkulują się te duże, litrowe opakowania, ale niestety, w moim przypadku ta opcja odpada z bardzo prozaicznego powodu - mam niewielką łazienkę i mały słoiczek jeszcze gdzieś upchnę, z dużym byłoby gorzej :)


Niebieska maska oczyszczająca Bania Agafii

Wśród moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych prym wiedzie oczyszczająca niebieska maska do twarzy Bania Agafii. Szerzej na jej temat rozpisywałam się tutaj (klik). Bezpośrednio po użyciu cera jest wygładzona, miękka i delikatna. Co prawda nie zauważyłam efektu ściągnięcia porów, ale ja jestem raczej zwolenniczką mechanicznego oczyszczania w gabinecie kosmetycznym. Jako "doraźny" kosmetyk jest naprawdę niezła. Za cenę około 6-7 zł warto wypróbować :)


Żel ze świetlikiem lekarskim Floslek

Żel ze świetlikiem lekarskim do powiek i pod oczy Floslek polecam głównie osobom spędzającym dużo czasu przed komputerem. Zanim urodziłam dziecko pracowałam w biurze i przez osiem godzin dziennie stukałam w klawisze. Po całym dniu pracy moje oczy wołały o ratunek. Właśnie wtedy sięgnęłam po ten żel, który łagodzi świąd, pieczenie i obrzęki, a dodatkowo także przyjemnie chłodzi. Nie zastąpi nam treściwego produktu pod oczy, ale w sytuacjach awaryjnych jest niezastąpiony. Za tak niską cenę (ok. 9 zł) jest bardzo dobry. 



Moim numerem 1 w makijażu oczu jest paletka cieni do powiek Makeup Revolution Iconic 3 o której pisałam także w hitach sierpnia (klik). Za niewielką cenę (ok. 20 zł) dostajemy zestaw dwunastu całkiem nieźle napigmentowanych cieni, które zaskakują swoją trwałością. W paletce znajdziemy zarówno odcienie perłowe, satynowe, jak i kilka matów (lubię maty, więc mogłoby być ich więcej :)). Paletka świetnie nadaje się zarówno do dziennego, jak i wieczorowego makijażu. Za tę cenę polecam śmiało :)



Na temat pomadki Golden Rose Velvet Matte nr 10 także wspominałam w hitach sierpnia (klik). Od kilku miesięcy jest moim faworytem wśród kosmetyków tego typu. Ma świetny kolor, długo utrzymuje się na ustach, a jej koszt to około 10 zł. Warto wypróbować :)

To już wszyscy moi tani ulubieńcy, ale myślę, że za jakiś czas pojawi się część trzecia. Wszak chyba każda z nas ceni sobie produkty dobrej jakości w niskiej cenie.  

Znacie któryś z powyższych kosmetyków?Jak zwykle zachęcam Was do podzielenia się swoją opinią w komentarzach :)

4 komentarze:

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger