środa, 2 sierpnia 2017

Mój letni niezbędnik kosmetyczno-lajfstajlowy

Lato w ostatnich dniach daje nam się we znaki. Mnie upał nie straszny, ponieważ nie muszę nigdzie wychodzić. Żaluzje zasłonięte, wiatrak włączony, dziecko śpi, a ja popijam wodę z lodem oraz cytryną i odzywam się do Was. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat mojego letniego niezbędnika, głównie kosmetycznego. Nie będę poruszać tematu kremów z filtrem, ponieważ o ich stosowaniu wie chyba każdy  (noo... prawie każdy :)), skupię się za to na produktach mniej oczywistych. Będzie także coś z szafy i... z kuchni. Zapraszam :)
 

Letni niezbędnik

Balsam brązujący Lirene Bronzing Body Balm dla jasnej karnacji to w tym roku produkt dla mnie niezbędny. Nie lubię się opalać, ale nie chcę wyglądać blado. W tej sytuacji ratuje mnie powyższy kosmetyk. Nakładam go lekko zwilżoną gąbeczką, aby uniknąć smug i... gotowe!

Woda termalna Avene w wersji 50ml mieści się w torebce i  w awaryjnych sytuacjach przybywa na ratunek. Wspaniale chłodzi i orzeźwia. Minusem może być jej dosyć wysoka cena w aptekach stacjonarnych, ale przez internet możemy ją kupić nieco taniej (np. przy okazji innych zakupów). 

Arbuzowa wazelinka do ust Bielenda bardzo często mi ostatnio towarzyszy. Stosuję ją raczej jako błyszczyk, ponieważ bardzo ładnie się mieni. Działanie pielęgnacyjne nie jest co prawda rewelacyjne, ale nawilża całkiem nieźle i ma przyjemną konsystencję. Kosztuje kilka złotych w Rossmannie.

Kapelusz - mój pochodzi z New Yorkera i kupiłam go dwa lata temu. Chroni przed promieniami słonecznymi i urozmaica letnie stylizacje :)

Woda z miętą i cytryną

Woda - o dobrodziejstwach wody napisano już chyba wszystko. W letnie, upalne dni pijmy jej jak najwięcej, aby nawilżać organizm i uniknąć odwodnienia. Jeśli nie lubimy zwykłej wody, wrzućmy do niej cytrynę, limonkę, miętę i lód.

A jakie wygląda Wasz letni niezbędnik? Lubicie upały czy wolicie zimę? :)

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger