czwartek, 4 maja 2017

Złota piątka - moje ulubione kosmetyki do makijażu - L'Oreal, Bourjois, Maybelline, Bell, Rimmel

Która kobieta nie lubi makijażu? Wszystkie chcemy ładnie wyglądać i każda z nas ma ulubione kosmetyki kolorowe. Dzisiaj chciałam opowiedzieć kilka słów o swoich "ulubieńcach". Są to marki typowo drogeryjne, pod tym względem nie szaleję. Używam produktów, które już się u mnie sprawdziły i są moimi "pewniakami".



Podkład Rimmel Wake Me Up w odcieniu 100 Ivory to zdecydowanie mój faworyt wśród tego typu produktów. Używam go od trzech lat z krótkimi przerwami, które jedynie utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto do niego wracać Jest to kosmetyk rozświetlający z formułą wzbogaconą w witaminę C. Świetnie się nakłada i bardzo dobrze utrzymuje na twarzy. Nie roluje się, nie ściera i nie podkreśla suchych skórek. Kosztuje około 40 zł w drogeriach stacjonarnych, ale ja zawsze kupuję go online w niższej cenie.



Wśród tuszów do rzęs moim numerem jeden jest L'Oreal Volume Million Lashes w wersji złotej. Pięknie rozczesuje rzęsy, pogrubia je oraz wydłuża, nie osypuje się i jest bardzo wydajny. Jedynym minusem jest jego cena - ponad 60 zł w Rossmannie, dlatego zaopatruję się w niego wyłącznie na promocjach lub, jak wyżej, online. 

Róż do policzków Bourjois  w odcieniu 34 Rose D'Or podbił moje serce od pierwszej aplikacji :) Zamknięty jest w uroczym, bardzo kobiecym opakowaniu wyposażonym w maleńkie lustereczko. W moim przypadku wystarczy zaledwie dwa lub trzy muśnięcia, aby nadać cerze zdrowy wygląd. Dodatkowym plusem jest to, że długo utrzymuje się na twarzy i jest bardzo wydajny. Odstraszać może jego dosyć wysoka cena, (znów ta cena!:)), ale ja kupuję go wyłącznie  na promocji.



Cień Maybelline Color Tattoo 24HR to zazwyczaj moja podstawa makijażu oka. Do tej pory używałam Creamy Beige 98, a niedawno na promocji w Rossmannie kupiłam odcień Creme De Rose 91. Zarówno jeden, jak i drugi świetnie sprawdzają się jako baza do makijażu oka, a numer 98 stosuję czasami w pojedynkę w wersji "makeup no makeup".



Moimi ulubieńcami do makijażu ust są błyszczyki z Bell Shiny Liquid Lips w kolorach Red Orange (04) i Strawberry Cream (03). Cóż mogę napisać... Odcienie są piękne, a same błyszczyki dobrze się nakładają, są trwałe i całkiem nieźle nawilżają. W dodatku kosztują około 9 zł w Biedronce. 

Jak już nieraz wspominałam nie używam wielu kosmetyków kolorowych. Jestem mamą i  zazwyczaj brakuje mi czasu na porządny makijaż oka, w zasadzie na co dzień stosuję wersję "makeup no makeup". Powyższe kosmetyki świetnie mi w tym pomagają :)

Używacie któregoś z nich? Podzielcie się swoją opinią poniżej, w komentarzach.

Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Ja większość moich kosmetyków kupuje na promocji lub online:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład Rimmel także jest moim ulubieńcem, mój numer jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maybelline Color Tattoo bardzo lubię i mam 4 kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Większość kosmetyków znam mam jeden Cień z Maybelline i używam go jako pomade do brwi super się sprawdza :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię ten tusz L'Oreal Volume Million Lashes

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja aktualna złota piątka to podkład Bourjois 123 Perfect CC Cream, mascara L'oreal Volume Million Lashes So Couture, bronzer Bahama Mama z TheBalm, do oczu paletka Zoeva Cocoa Blend, a do ust chyba REV z Bourjois, chociaż uwielbiam różne pomadki i w kosmetyczce mam ich zdecydowanie najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusze z LOREAL sa super. Niebawem i u mnie post o tej tematyce;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger