poniedziałek, 10 kwietnia 2017

"Złota czwórka" marca - korektor Bell, "Elementarz Stylu", wiosenne spacery, pieczenie chleba

Marzec jest dla mnie zawsze ciężkim miesiącem. Przyznam szczerze, że nie przepadam za nim ze względu na przesilenie wiosenne, które co roku daje mi się we znaki. Dlatego pomimo odczuwanego poczucia marazmu i zniechęcenia, staram się jak najlepiej zagospodarować swój czas wolny, którego przy małym dziecku i tak mam raczej mało (o moich sposobach na relaks przeczytacie tutaj). Dzisiaj zatem spóźniona "Złota Czwórka" marca. 



Moim kosmetycznym ulubieńcem został rozświetlająco-korygujący korektor HYPOAllergenic Bell. Wiem, że nie u wszystkich się sprawdza, ponieważ spotkałam się z mieszanymi opiniami na jego temat. Ja bardzo go polubiłam za gęstą konsystencję (tak, tak :)), wygodną aplikację (za pomocą pędzelka) i całkiem niezłe krycie.



"Elementarz stylu" Kasi Tusk otrzymałam w prezencie urodzinowym od Przyjaciółki dobrych kilka miesięcy temu. Przeczytałam jednym tchem i wciąż do niego wracam. Zwłaszcza teraz, gdy czuję w powietrzu pierwsze powiewy wiosny i chcę wyglądać jeszcze lepiej niż dobrze. Cóż mogę napisać... Dla wielbicielek klasyki jest to pozycja obowiązkowa. Dodatkowy plus za piękne zdjęcia.



Wiosenne spacery uprzyjemniały nam pierwsze wiosenne dni. Zazwyczaj spacerujemy po parku lub placu zabaw, ale jeśli tylko nadarza się okazja, uciekamy na łono natury. Co prawda z małym dzieckiem każdy tego typu wyjazd jest dosyć skomplikowany organizacyjnie i logistycznie, ale nic tak nie oczyszcza umysłu jak spacer na świeżym powietrzu. Dlatego warto się poświęcić :) 



W marcu często piekłam chleb. Do tej pory myślałam, że to zbyt skomplikowane i na pewno mi nie wyjdzie. Nic bardziej mylnego - wyszedł pyszny. Być może jest z tym dużo zachodu, ale efekt jest tego wart. No i ten zapach pieczywa rozchodzący się po mieszkaniu... Polecam. 

A Wy w jaki sposób spędzałyście czas w marcu? Pieczecie chleb? Jeśli tak, dajcie znać. Jestem głodna wszelkiego typu pomysłów na domowe pieczywo :)

Pozdrawiam :)

1 komentarz:

  1. Zapach pieczonego chleba jest po prostu GENIALNY! A pogoda zachęca do spacerów (no dobra, dziś pada, ale robi się coraz cieplej) :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger