środa, 1 marca 2017

Złota Czwórka - luty

Jakiś czas temu przyszło mi na myśl, że dobrym pomysłem będzie dzielenie się z Wami co miesiąc "perełkami" kosmetycznymi, ciekawymi książkami, pomysłami na pyszne dania i ogólnie pojętą codziennością. Nowy cykl zatytułowałam "Złotą Czwórką".

Jako że luty minął, dzisiaj mam dla Was ulubieńca kosmetycznego minionego miesiąca, interesującą książkę, pyszny i zdrowy obiad oraz pewną nowość z mojej szafy.



Kosmetyki Maybelline bardzo lubię, a ten kremowo-żelowy cień Color Tattoo Creamy Beige 98 urzekł mnie swoim kolorem i trwałością. Jest to jasny brąz, kolor, który spokojnie nazwać można naturalnym. Nadaje się świetnie jako baza pod pełny makijaż oka, ale nieźle wygląda także "w pojedynkę". Mam zamiar zakupić także inne cienie o neutralnych kolorach z tej linii, czekam tylko na odpowiedni moment i dobrą promocję.




Moim drugim ulubieńcem będzie książka autorstwa blogerki parentingowej Anny Dydzik "Nieperfekcyjna Mama". Jak już wiecie (lub nie wiecie) jestem mamą jedenastomiesięcznego chłopczyka, dlatego lubię czytać literaturę "dla mamusiek" i "o mamuśkach". Nie jest to typowy poradnik na temat wychowywania dziecka, metod karmienia i pielęgnacji (i chwała Autorce za to! :)). Mamy za to receptę w jaki sposób przetrwać trudne początki, nauczyć się radzić sobie z dobrymi radami i wrzucić na luz. Polecam tę książkę wszystkim młodym mamom - jestem pewna, że odnajdziecie w niej cząstkę samej siebie. 



Trójeczka należy do tej oto pięknej torebki na ramię (pasek schowałam :)). Kupiłam ją w sezonie zimowych wyprzedaży na Zalando i jest to marka s.Oliver. Pasuje niemal do wszystkiego, dlatego intensywnie ją eksploatuję. W zasadzie od kiedy ją mam, inne torebki poszły w odstawkę. Miłość od pierwszego wejrzenia :) 




Czwartym ulubieńcem będzie... potrawa. Są to naleśniki ze szpinakiem w sosie pieczarkowym. Przepis jest banalnie prosty, szybki, a samo danie nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Za kilka dni mam zamiar zamieścić na blogu listę składników i sposób przyrządzenia, ponieważ myślę, że warto skosztować :) 

Miałyście może do czynienia z którymś z moich ulubieńców? Dajcie znać jakie macie opinie na ich temat.

Buźka :) 

10 komentarzy:

  1. Naleśniki na pewno pyszne, mniaaam :) Torebka też mi się bardzo podoba - klasyka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ryż ze szpinakiem, ale muszę kiedyś zrobić takie naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nigdy ryżu ze szpinakiem nie jadłam, aż wstyd się przyznać :) Muszę wypróbować :)

      Usuń
  3. najbardziej spodobały mi się te naleśniki :D reszta rzeczy oczywiście też super, ale jestem żarłokiem więc wiesz... :D :D muszę koniecznie zrobić takie danie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. posiadam też taki cień z Maybelline,ale używam go bardziej baza pod cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, ale w "pojedynkę" też go lubię - w wersji "make up no make up" :)

      Usuń
  5. Naleśniki to bym zjadła. Bardzo żałuję, że mam uczulenie na szpinak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, współczuję :( Tyle pysznych dań można przyrządzić ze szpinaku...

      Usuń

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger