środa, 8 lutego 2017

Zdrowe nawyki nabyte za sprawą dziecka :)




Tytuł posta może wydawać się nieco dziwny (bo niby czego może nas nauczyć dziesięciomiesięczny bobas?), ale w moim przypadku jest on jak najbardziej trafny. Każda kobieta pragnie, żeby jej dziecko było zdrowe, dlatego będąc w stanie odmiennym dbamy o siebie, unikamy alkoholu i staramy się prowadzić ogólnie pojęty zdrowy tryb życia. Porównując moje życie "przed Adasiem" i teraz, widzę wyraźnie, że okres ciąży, laktacji oraz kontakt z maluchem pomogły mi wypracować nawyki, które obecnie, z dobrym skutkiem, wcielam w życie. 
Jeśli jesteście ciekawi o czym mówię, zapraszam. 



1. Picie wody - wodę bardzo lubię i od dawna staram się dostarczać jej mojemu organizmowi w sporych ilościach, ale w okresie karmienia pobiłam pod tym względem wszelkie rekordy. Woda jest niezbędna do wszelkich procesów zachodzących w naszym organizmie, wypłukuje zbędne produkty przemiany materii i pozytywnie wpływa na nerki. Pijmy więc wodę, na zdrowie!



2. Dieta bogata w owoce i warzywa - Duże ilości owoców i warzyw zaczęłam zjadać w czasie ciąży i tak już zostało. W moim codziennym menu pojawiają się w zasadzie trzy razy - jako dodatek do śniadania (zazwyczaj warzywa), składnik obiadu (zarówno zupy, jak i surówki będącej częścią drugiego dania) oraz na podwieczorek (tutaj owoce, zazwyczaj jabłka lub banany). Piję także soki owocowe domowej roboty. O ich  właściwościach prozdrowotnych nie muszę chyba pisać, ponieważ każdy z nas zna je zna.
3. Skład produktu oraz jego pochodzenie - Tę umiejętność także nabyłam będąc w ciąży. Dawniej nie zwracałam na to szczególnej uwagi, teraz z kolei staram się sprawdzać składy produktów, ponieważ chcę karmić dziecko zdrowo. Co prawda chemia występuje w zasadzie we wszystkim, ale przynajmniej można ograniczyć jej ilość. Warzywa, owoce, jajka często zdobywam z zaufanych źródeł. Wtedy mam pewność, że są świeże i zdrowe. 


4. Zupa w codziennej diecie - moja Mama często gotuje zupy. Ja, będąc "na swoim", nie zawsze miałam na to czas i ochotę. Teraz jednak rozszerzam dietę mojego Syna i staram się gotować ich sporo (zazwyczaj przyrządzam jedną zupę na dwa dni). Oczywiście zupka Bobasa różni się od naszej :) Staram się, aby tego typu danie zawierało jak największą ilość warzyw oraz unikam wzmacniaczy smaku i ostrych przypraw. 

W niedalekiej przyszłości mam zamiar dopisać do listy moich zdrowych nawyków także aktywność fizyczną. Jak na razie trudno jest mi się zdyscyplinować, ale liczę na to, że niebawem sytuacja ta się zmieni. Co do wspomnianego już alkoholu, to nigdy szczególnie za nim nie przepadałam. Czasem zdarza mi się wypić lampkę wina domowej roboty, to wszystko.

A jak to wygląda u Was? Macie jakieś pozytywne nawyki, którymi się ze mną podzielicie?

Buźka

Powyższe zdjęcia pochodzą ze strony  Pexels.

1 komentarz:

  1. Ja mam problem z piciem wody, zwłaszcza w zimie. Wolę herbatki i kawę :) Chyba powinnam wziąć z Ciebie przykład, także w przypadku innych nawyków.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger