środa, 26 lipca 2017

Hity lipca - perfumy, trampki, hiszpanka, kuchnia, czas wolny

Hity lipca - perfumy, trampki, hiszpanka, kuchnia, czas wolny
Witajcie w ten piękny lipcowy dzień. Chciałam podzielić się z Wami dzisiaj moimi wakacyjnymi ulubieńcami, zapachowymi, ubraniowymi, kulinarnymi i lajfstajlowymi. Zapraszam, być może znajdziecie tu coś dla siebie :)

Woda perfumowana DKNY Be Delicious

Wody perfumowanej DKNY Be Delicious nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Jest to ostatnimi czasy mój ulubiony wakacyjny zapach, którego używam namiętnie. Ach, to zielone jabłuszko... :)


Bluzka hiszpanka zgniłozielona

Oto i moja hiszpanka z chińczyka :) Fason podobał mi się od dawna, ale wstrzymywałam się z zakupem, ponieważ nie wiedziałam czy będę się w nim dobrze czuła. W końcu stwierdziłam, że 40 zł to nie majątek i... wzięłam. Ma zgniłozielony kolor i wykonana jest z lekko mnącego się materiału.


Białe trampki Big Star

Białe trampki Big Star kupiłam wczesną wiosną, ale dopiero teraz zaczęłam je nagminnie eksploatować. Są bardzo wygodne i pasują zarówno do spodni, szortów, jak i sukienek. Okazały się być strzałem w dziesiątkę :)



Instagram zainspirował mnie do przygotowania apetycznie wyglądającej lemoniady arbuzowej. Wystarczy arbuz, woda, cytryna, odrobina miodu, kostki lodu i mięta do dekoracji. Pysznie smakuje i wspaniale orzeźwia.


Urządzanie wnętrz

Chociaż własny dom zaczniemy budować dopiero w przyszłym roku, ja już snuję plany i w myślach urządzam swoje wymarzone cztery kąty. Przeglądam magazyny, blogi internetowe i... inspiruję się. Także pod kątem swojego-nieswojego obecnego, wynajmowanego mieszkania, które bardzo lubię upiększać :)

A jak wyglądał Wasz lipiec? Podzielcie się inspiracjami w komentarzach :) 

Pozdrawiam :)



wtorek, 25 lipca 2017

Smaki i kolory lata: Leczo z cukinią

Smaki i kolory lata: Leczo z cukinią
Leczo z cuknią

Uwielbiam leczo. Jest ono potrawą, którą od lat przygotowuje moja Mama, dlatego kojarzy mi niezmiennie się z wakacjami i domem rodzinnym. W zeszłym roku niestety nie mogłam jej skosztować, ponieważ karmiłam Synka. Obiecałam sobie wtedy, że tego lata nadrobię zaległości. Gdy tylko dostałam od Mamy dorodną cukinię z własnej uprawy, od razu wiedziałam jakie będzie jej przeznaczenie - w taki właśnie sposób powstało to sycące, pikantne i bogate w warzywa danie. Dzisiaj zapraszam Was zatem... na leczo :)

Składniki:
Duża cebula
Cztery małe kawałki kiełbasy paprykowej lub dwa duże
Połowa dużej cukinii lub jedna mniejsza
Dwie papryki - czerwona i żółta
Trzy średniej wielkości mocno dojrzałe pomidory
Łyżka koncentratu pomidorowego
Sól, pieprz, ostra mielona papryka
Olej do smażenia

Sposób przygotowania:
Cebulę drobno siekamy, a kiełbasę, cukinię, pomidory i paprykę kroimy w kostkę. 
Na mocno rozgrzany olej wrzucamy cebulę, a gdy się zeszkli dodajemy kiełbasę. Smażymy do czasu, aż kiełbaska się zarumieni. Następnie dosypujemy paprykę oraz cukinię i podsmażamy, aż papryka "zwiędnie". Do naszej potrawy dodajemy pokrojone pomidory i koncentrat i wszystko razem dusimy pod przykryciem przez około 20 minut (od czasu do czasu mieszając). Na koniec doprawiamy leczo solą, pieprzem i mieloną papryką. 

Danie przygotowujemy w garnku z grubym dnem.
Z podanych składników wyszły mi dwie duże porcje.  

Smacznego :)


czwartek, 20 lipca 2017

Tanie a dobre, czyli niedrogie kosmetyki warte uwagi

Tanie a dobre, czyli niedrogie kosmetyki warte uwagi


W swoich zbiorach kosmetycznych mam produkty z różnych półek cenowych - zarówno tańsze, jak i droższe. Wychodzę z założenia, że cena nie zawsze idzie w parze z jakością, dlatego często sięgam po te pierwsze. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o kosmetykach, które się u mnie sprawdzają, a jednocześnie nie nadwerężają mojego portfela.


Sól do kąpieli Cien kupiłam w Lidlu podczas zakupów spożywczych. Największym atutem tego produktu jest oczywiście jego relaksujący zapach. W tej chwili mam jaśmin i pomarańczę, ale testowałam także wersję z mango i makadamią. Sól zamknięta jest w typowym, bardzo wygodnym opakowaniu z zakrętką i kosztuje około 5 zł.

Dobry szampon dla dzieci

Szampon do włosów dla dzieci Babydream to produkt, który podkradam mojemu Synkowi :) Używam go naprzemiennie z innymi szamponami i jestem zadowolona z efektu. Jego minusem jest to, że plącze włosy i wymaga zastosowania odżywki lub maski, ale jest bardzo delikatny i ma dobry skład. Jego cena to około 6 zł w Rossmannie.


Nawilżająca odżywka do włosów z granatem i aloesem Alterra to od niedawna mój ulubieniec. Po jej użyciu moje włosy są miękkie i gładkie w dotyku, łatwiej się też rozczesują. Dodatkowym atutem jest jej skład i oczywiście cena - około 10 zł.

Błyszczyki Bell z Biedronki

Błyszczyki do ust Shiny Liquid Lips z Bell bardzo lubię i kupuję zazwyczaj w Biedronce. Mają piękne kolory i długo się utrzymują na ustach. Pisałam o nich tutaj. Ich koszt to około 9 zł w Biedronce.


Rozświetlacza z Lovely nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Mam chłodny typ urody, więc sięgam po wersję "Silver". Produkt ma świetną pigmentację i daje bardzo dobry efekt, trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić :) Jego cena to około 10 zł w Rossmannie.


Ostatnim z polecanych przeze mnie produktów będą konturówki do ust Lovely Perfect Line. Posiadają bardzo dobą pigmentację i sprawdzają się nawet nałożone na całe usta. Ich trwałość być może nie jest rewelacyjna, ale całkiem zadowalająca. Kosztują około 6 zł i dostępne są oczywiście w Rossmannie. 

Miałyście któryś z powyższych produktów? A może polecicie mi jakiś dobry kosmetyk w niskiej cenie? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach :) 

Pozdrawiam :)


wtorek, 4 lipca 2017

Jak zaaranżować wynajmowane mieszkanie? Moje ulubione dodatki do domu

Jak zaaranżować wynajmowane mieszkanie? Moje ulubione dodatki do domu
Od ponad dwóch lat nasze życie toczy się w wynajmowanym mieszkaniu. W oczekiwaniu na ten własny wymarzony dom, który niedługo zaczniemy budować, umilam sobie czas przeglądając wnętrzarskie oferty sklepów takich jak Pepco, Ikea, Lidl czy Biedronka. Zawsze wychodziłam z założenia, że to dodatki tworzą klimat i chociaż w wynajmowane mieszkanie nie inwestuję dużo, lubię od czasu do czasu coś dorzucić, zmienić lub przestawić, w myśl zasady "mała rzecz, a cieszy". Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o kilku niedrogich drobiazgach, które w szybki sposób pomogły mi upiększyć nasze "cztery kąty".


Filiżanki z Ikei

Kwiaty - lubię zarówno te cięte, jak również doniczkowe. Wiem, że nie każdy za nimi przepada, ale ja darzę je sporym sentymentem, zwłaszcza storczyki, których mam najwięcej. Bluszcz z powyższego zdjęcia kupiłam niedawno w Biedronce z myślą o kuchni, w której mam półcień i chcę ją nieco ożywić. 

Poduszki - nie mamy ich wiele ze względu na brak miejsca. Poszewki do nich kupiłam za grosze w Pepco. Świetnie się uzupełniają z dużymi "sofowymi" kobaltowymi poduchami.

Filiżanki - bardzo lubię celebrować chwile, a w takich momentach bez kawy lub herbaty ani rusz. Moje białe filiżanki pochodzą z Ikei i są bardzo odpowiada mi w nich minimalistyczny kształt.


Latarenka z Ikei

Latarenka - stanowi świetny dodatek dekoracyjny, zarówno we wnętrzu, jak i na balkonie. Ja posiadam chyba najbardziej rozpowszechnioną wersję "ikeowską" :)


Dodatki z Pepco

Pojemniki na produkty sypkie - nie mam ich wiele, ale myślę, że z czasem moja kolekcja się powiększy. Zazwyczaj wybieram kolory neutralne typu biel, krem i szarość. Dwa powyższe pochodzą z Pepco. Chciałam dokupić jeszcze trzeci pojemnik z tej serii (na herbatę), ale niestety nie mogę go już dostać. 

A jakie są Wasze ulubione dodatki do domu? Lubicie robić tego typu zakupy? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach. 

Pozdrawiam :)


piątek, 2 czerwca 2017

Prawie Perfekcyjna Pani Domu: Jak polubić sprzątanie?

Prawie Perfekcyjna Pani Domu: Jak polubić sprzątanie?


Podobno kobiety dzielą się na dwie grupy - te, które lubią sprzątać oraz te, które wolą gotowanie. Gdybym miała wybrać, to odpowiedziałabym, że wolę pichcić potrawy niż biegać ze szczotką i mopem, co jednak nie oznacza, że sprzątania nie lubię (bo lubię!). Dbam o otoczenie i utrzymuję porządek w domu, poza tym mam małe dziecko, dlatego czystość to podstawa. Z czasem wypracowałam sobie pewną rutynę, która pomaga mi ogarnąć przestrzeń i sprawia, że porządki domowe przestały być przykrym obowiązkiem, a ponadto pomaga zaoszczędzić czas, który mogę przeznaczyć na zabawę z Synkiem. Jeśli jesteście ciekawi moich trików, zapraszam na wpis :)

Zanim usiadłam przed komputerem, aby napisać ten post, zrobiłam sobie małą burzę mózgów i wypisałam w "słoneczku" kilka sposobów na to, jak polubić sprzątanie lub po prostu - jak uczynić je znośnym.

Efekt zawsze cieszy
Nic tak nie mobilizuje mnie do pracy, jak wizja czystego i pachnącego domu, umytych okien z kwiatami na parapecie i odkurzonej kanapy z równo ułożonymi poduszkami. Wizja efektu "po" zawsze mnie cieszy i motywuje do działania.

Rutyna i harmonogram to podstawa
Na temat rutyny już wspominałam. Wychodzę z założenia, że weekend chcę spędzić z rodziną, więc wizja odkurzania i mycia podłóg w moim przypadku odpada. Ustaliłam sobie harmonogram i obowiązki podzieliłam tak, aby ze sprzątaniem wyrobić się do piątku (np. dziś kuchnia, jutro odkurzanie). Tego typu podział nie będzie jednak odpowiadał osobom pracującym zawodowo, które na sprzątanie zazwyczaj muszą przeznaczyć tę nieszczęsną sobotę.

Metoda małych kroków szybko zaprowadzi nas do celu
Jest nierozerwalnie związana z rutyną. Każdego dnia staram się robić jakąś drobną rzecz, np. przetrzeć szafki lub przejrzeć daty ważności produktów spożywczych. Takimi małymi krokami dotrzemy do celu, jakim jest porządek w domu. Jeśli robimy to rutynowo, jest nam później łatwiej utrzymać w nim czystość.

Odkładanie rzeczy na miejsce 
Dzięki temu nie dopuszczamy do tego, aby wokół nas zapanował chaos. Dlatego też mobilizuję zarówno siebie, jak i mojego Męża do tego, aby rzeczy odkładać zawsze tam, gdzie ich miejsce. Zajmuje to tylko chwilę, a efekt widać od razu.

Systematyczność daje efekty
Systematyczność związana jest z wszystkimi powyżej :) Staram się być systematyczna i unikam przekładania obowiązków "na później". To "później" często nie może nadejść i nagle okazuje się, że kosz pełen jest męskich koszul do prasowania, a w zlewie piętrzą się brudne naczynia. Co prawda jestem tylko człowiekiem i zdarza mi się przełożyć coś w czasie, jednak nauczona doświadczeniem wiem, że wtedy moje zniechęcenie do konkretnej czynności sięga zanitu. Dlatego lepiej jest zastosować metodę małych kroków i zrobić coś od razu.

Jak to jest u Was? Do której grupy kobiet się zaliczacie? Lubicie sprzątać, czy Waszym królestwem jest kuchnia? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach. 

Pozdrawiam :)


czwartek, 25 maja 2017

Zakupy kosmetyczne z ostatnich tygodni - Rossmann

Zakupy kosmetyczne z ostatnich tygodni - Rossmann
Ostatnimi czasy Rossmann rozpieszczał nas promocjami. Mój stosunek do tego typu akcji jest ambiwalentny (o czym pisałam tutaj). Staram się podchodzić do nich z dystansem, co nie oznacza jednak, że z nich nie korzystam. Korzystam w granicach rozsądku, a te granice wyznaczane są pojemnością aktualnie używanych przeze mnie kosmetyków. Jednym słowem, nie robię zapasów, kupuję to, czego aktualnie potrzebuję. Miesiąc temu, podczas akcji -55% uzupełniłam braki w kosmetykach kolorowych, a przed kilkoma dniami skorzystałam z promocji 2+2 i kupiłam kilka produktów pielęgnacyjnych. Jednym słowem - zapraszam na posta :)


kosmetyki kolorowe z promocji w Rossmannie

Kilka tygodni temu pisałam Wam o moich planach zakupowych, które mam zamiar zrealizować podczas tegorocznej promocji. W zasadzie kupiłam wszystko za wyjątkiem pudru bananowego z Wibo, który rozszedł się w mgnieniu oka. Zamiast niego sięgnęłam po sprawdzony Rimmel Lasting Finish w odcieniu 001 Light Porcelain. Zapasy uzupełniłam o mój ulubiony tusz Volume Million Lashes  L'Oreal, kremowy tusz do rzęs Maybelline Color Tattoo 24Hr w odcieniu Creme De Rose 91 oraz róż do policzków Bourjois Rose d'Or 34. O tych trzech kosmetykach pisałam tutaj. Nowością jest dla mnie kredka do ust Lovely Perfect Line nr 3. Nie planowałam tego  zakupu, ale czytałam pozytywne opinie na jej temat, a poza tym kosztowała około 3 zł. 


kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Kilka dni temu skorzystałam z promocji Klubu Rossmann 2+2 (bez aplikacji macie 2+1). Zakupiłam dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy, a dwa kolejne (tańsze) dostałam gratis. Zdecydowałam się na krem BB Garnier klasyczny w wersji Light - lubię tego typu kosmetyki na lato, a poza tym już kiedyś miałam z tym produktem do czynienia i byłam zadowolona. Oprócz tego sięgnęłam po olejek z Alterry Granat Bio do skóry bardzo suchej, ponieważ ostatnimi czasy moja cera płata mi figle. Mam zamiar dodawać do do kremu, który stosuję na noc. Do tych dwóch produktów dobrałam dwa tańsze, a mianowicie kapsułki Rival De Loop Hydro Booster z miłorzębem japońskim i witaminą E dla cery suchej i zmęczonej oraz 3 Etapowy Zabieg Rozjaśniający AA dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii (w najbliższym czasie zamierzam po niego sięgnąć i mam nadzieję, że mnie nie podrażni, gdyż czytałam na jego temat różne opinie, niekoniecznie pozytywne).

W taki właśnie sposób przedstawiają się moje skromne zakupy kosmetyczne z ostatnich tygodni. Nie jest ich wiele, ponieważ konsekwentnie staram się pod tym względem ograniczać (klik). A jak to jest w Waszym przypadku? Znacie któryś z powyższych kosmetyków? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach :)

Zapraszam Was także na moje profile na Instagramie i Facebooku :)

Pozdrawiam :)


wtorek, 23 maja 2017

Za co kocham wiosnę? Czyli cztery sposoby na wiosenny relaks :)

Za co kocham wiosnę? Czyli cztery sposoby na wiosenny relaks :)



Wiosna to okres, który zazwyczaj bywa bardzo pracowity, przynajmniej dla mnie. Co roku o tej porze czuję presję wielkich porządków, ale także odżywam, sadzę kwiaty, dekoruję mieszkanie. Jestem osobą, która spędza czas aktywnie i bardzo, ale to bardzo nie lubię się nudzić (chociaż czasami bym chciała :)) Dlatego też preferuję... czynny relaks :) Dzisiaj post na temat moich wiosennych sposobów na odreagowanie. Podobny wpis, na temat sposobów na relaks młodej mamy, znajdziecie tutaj.

1. Wycieczka za miasto - oboje z Mężem lubimy czynny wypoczynek. Leżenie plackiem na plaży nie jest dla nas. Dlatego też staramy się, o ile pogoda i sytuacja pozwala, "wyrwać się" z domu. Dłuższe wycieczki odpadają ze względu na naszego Roczniaka, który ma swój "utarty" rytm dnia. Wybieramy krótsze trasy i poznajemy okolicę (nasze piękne i malownicze Podkarpacie, a w szczególności Beskid Niski). 


kwiaty na balkonie

2. Urządzanie balkonu - zamiłowanie do kwiatów wyniosłam jeszcze z domu rodzinnego. Lubię sadzić, siać i doglądać, jest to mój niezawodny sposób na... odpoczynek. Moja Mama ma mnóstwo okazów, zarówno w domu, jak i w ogrodzie, dlatego i ja staram się co roku urządzać nasz mały balkon. Ma on niestety ten mankament, że jest długi i wąski, dlatego żaden mebel wypoczynkowy się tam nie zmieści, ale miejsce na kwiaty i zioła zawsze się znajdzie. W tym roku stawiam na różowe pelargonie i goździki i niebieskie lobelie. Niedługo wpis na temat moich balkonowych poczynań.


potrawy z warzywami

3. Przyrządzanie wiosennych potraw - wiosna to moja ulubiona pora roku pod względem kulinarnym. Uwielbiam rabarbar, koperek, rzodkiewkę, zieloną sałatę i staram się jak najczęściej przemycać świeże owoce i warzywa do naszego menu. Często gotuję zupę z botwinki, młode ziemniaczki z kapustą i koperkiem, a moja Mama robi pyszną Sałatkę Majową. Przez cały rok czekam na sernik na zimno z truskawkami, który teraz smakuje najwspanialej. O ile gotowanie mnie relaksuje, to co dopiero jedzenie takich pyszności? :) 

4. Manicure i pedicure - nareszcie nadeszła pora na kolory! I ja bardzo się z tego cieszę. Jak każda kobieta lubię dbać o siebie i przez całą zimę z utęsknieniem czekam na moment, gdy pomaluję paznokcie na jakiś wesoły wiosenny kolor. Wy też tak macie?

Wiosnę kocham miłością wielką i bezgraniczną. Co prawda w tym roku szczególnie nas nie rozpieszcza i nawet w momencie, gdy piszę te słowa widzę, że nad miastem zbierają się chmury, ale wierzę, że w końcu nadejdą ciepłe i pogodne dni. 

A jakie są Wasze sposoby na wiosenny relaks? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach.

Pozdrawiam :) 

Copyright © 2016 Zapiski Malinowej Szminki , Blogger